• Wpisów:32
  • Średnio co: 61 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 12:07
  • Licznik odwiedzin:22 183 / 2027 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
gdyby ktoś był zainteresowany piszę jednopatrówki. Adres http://ss-life.bloog.pl/
 

 


Od razu mówię : coś się spieprzyło na blogu na moim lapku i nie mogę dodawać notek. W ogóle nie ma żadnych rubryk, tła itd. Jeśli ktoś wie jak to naprawia to pomóżcie Piszę to na lapku mamy, a tu jest wszystko OK Dobra, postaram się napisać jutro. Pa!
 

 
Hej, to ja Pogoda do kitu, przynajmniej u mnie Aż się do szkoły nie chce iść, ale trzeba, niestety No, ale teraz poświęcę się pisaniu notki z nowym rozdziałem dla was
A tak poza tym to oglądam TV. Zawsze jak wracam biorę lapka na dół i oglądam I tak do 16. A dzisiaj mam korki matmy > Nie cierpię matmy, ale jestem w niej dobra. W ogóle w nauce jestem niezła, nie ze się przechwalam, po prostu stwierdzam fakt. A teraz zaczynam pisać 4 rozdział! Więc czekajcie
 

 
Cześć, co tam u was? Notka z 4 rozdziałem będzie jutro po południu, jak wrócę ze szkoły. Naprawdę zachęcam do przeczytania
 

 
Sorka, ale nie napisałam w fotach kto kim jest. Więc od początku:
1.Itachi
2.Kisame
3.Deidara
4.Kakuzo
5.Hidan
6.Konan
7.Pain
8.Tobi
9.Zetsu
10.Sasori
Teraz reszta członków:
11.Kabuto
12.Sasuke
13.Karin
14.Suigetsu
15.Juugo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Z pewnością każdy kto oglądał Naruto, słyszał o ogranizacji "Brzask", czyli inaczej Akatsuki


Członkowie Akatsuki :
-Itachi Uchiha.
-Kisame Hoshigaki
-Deidara
-Kakuzo
-Hidan
-Konan
-Pain/Nagato
-Tobi
-Zetsu
-Sasori
-Kabuto Yakushi
-Sasuke Uchiha
-Karin
-Suigetsu
-Juugo
-Orochimaru
Cechy charakterystyczne "Brzasku"
-czarny płaszcz z czerwonymi chmurkami w białych obwódkach
-ochraniacz ze skreślonym symbolem wioski
-pierścień
  • awatar Isa.: @Akasuna no Sasori: też ich uwielbiam, a najbardziej Sasoriego i Deidarę <33 :)
  • awatar Hinaciaaa: DEIDARA! KAKUZU! HIDAN! SASORI! MOI ULUBIEŃCY!!! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Heej, jak w szkółce? U mnie już wystawiają próbne oceny No na razie same piąteczki plus wzorowe zachowanie Niestety, każdy ma swoją "piętę Achillesową". Moją jest geografia, grr. Nienawidzę tego babsztyla > Aż mnie cholera bierze Po prostu załamka. A tak poza tym to 4/5 z infy. Tylko dla tego, że w tamtym roku 4 miałam na semestr, a w tym same 5!!! Heh, spr. się napisze i będzie git
Jak wam się podoba mój blogasek???
 

 


When she was just a girl
She expected the world
But it flew away from her reach, so
She ran away in her sleep
 

 
Śmiałam się, a moi przyjaciele przyglądali mi się z radością. Kiba miał błyszczące z uciechy oczy, bo to on wywołał mój śmiech. Tayuya, która od początku milczała i uśmiechała się tylko, teraz chichotała razem ze mną. Patrzyła też takim ciepłym wzrokiem na Kibę. Czyżby się zakochała? A ten baran nawet tego nie zauważył! Tylko ciągle przygląda mi się z tym swoim miłym uśmiechem. Muszę potem wypytać o to moją przyjaciółkę.
-Widać, że naprawdę polepszył ci się humor – powiedział Kiba.
-Taa...Twoja koleżanka musi być naprawdę interesująca. A ładna jest? - zadałam to pytanie celowo, czekając na reakcję Tay.
Oczywiście, czerwonowłosa spojrzała czujnie na szatyna.Ten jednak zaśmiał się swoim chrapliwym śmiechem i odpowiedział:
-Nie wiem, czy ładna. Taka typowa. Shiho jest miła, ale tobie nie dorównuję - puścił do mnie oczko.
Tayuya zrobiła się czerwona, ale nic nie powiedziała. Popatrzyła dla mnie tylko z dziwnym wyrazem twarzy. Czyżbym podobała się Kibie? To naprawdę miły chłopak, ale nie umiem go obdarzyć innym uczuciem niż przyjaźnią. Wiem, że on ma inne zdanie, ale ja już postanowiłam.
Wtedy poczułam, że ktoś mnie obserwuję. Rozejrzałam się dyskretnie i zauważyłam parę czarnych, jak noc tęczówek. Należały one do przystojnego chłopaka, o takiej samej barwie włosów, co oczy. Miał dobrze zbudowaną, wysportowaną sylwetkę. Był ubrany w czarną, skórzaną kurtkę, czerwoną koszulkę, czarne spodnie i adidasy. Siedział przy stoliku, niedaleko nas. Niedaleko mnie...Przypatrywał mi się, a jego oczy zdawały się przewiercać moja duszę na wylot. Znałam go? Nie, pierwszy raz go widzę. Ale...kojarzę tą sylwetkę i kurtkę...Wygląda, jakby był w moim wieku. Może chodzi ze mną do szkoły? To by wyjaśniło wszystko...
-Sakurka? Jesteś z nami? - przed twarzą zamigotała ręka Kiby. - Odpłynęłaś?
-Nie...Po prostu się zamyśliłam - skłamałam.
-A może pójdziemy na jakiś film do kina? - zaproponował szatyn. - Już trochę nudno się robi.
-Nie wiem, jak wy...-wstałam od stolika i nałożyłam kurtkę. - Ale ja muszę zakuwać chemię. Od kilku dni się zbieram się, więc może dzisiaj coś poczytam.
-Sakura, no chodź - prosił Kiba z błagalną miną.
-Wiesz, jeżeli Sakura mówi, że musi się uczyć, to lepiej będzie jak to zrobi - powiedziała Tayuya, pijąc sok porzeczkowy. - Stopnie też są ważne- zauważyła.
-Mogę przyjść do ciebie w sobotę i ci pomóc - Kiba dalej próbował mnie przebłagać, ale byłam nieugięta.
-Nie! A teraz muszę już iść. To pa! - pożegnałam się i wyszłam z kawiarni.
-To co? Idziemy do tego kina? - spytała Tay.
-Jakoś przeszła mi ochota - usłyszałam odpowiedź Kiby.
Zanim drzwi się zamknęły, zauważyłam, że czarnowłosy chłopak podnosił się z krzesła, zostawiając zapłatę. Czy będzie mnie śledził?

A jednak napisałam, hurra! Miłego czytania. Buźka
 

 
Wiem, że nikt nie czyta mojego opowiadania, ale dzisiaj nie będzie nowego rozdziału, buu Muszę go jeszcze napisać, a mam może niecałą linijkę Trudno. Jutro powinna być, ale nic nie obiecuję Co robię? Oglądam Ojca Mateusza i Katosu, na YT. A niedługo obiadek Ale nikogo nie ma w domu, a jak ja coś zrobię to spartaczę Dobra, wracam do oglądania
  • awatar Isa.: @GorzkaCzekolada.: zapraszam do przeczytania dwóch pierwszych rozdziałów :)
  • awatar GorzkaCzekolada.: jak napiszesz z checia przeczytam;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć, wróciłam właśnie z Kościoła Jak zwykle nuda, a mama pytała co zapamiętałam z kazania. Głucha cisza Oj tam, sama była więc wie.
Co będę dzisiaj robić? Tak jak mówiłam muszę się uczyć na spr. i chcę dokończyć Pamiętniki Uwielbiam książki o wampirach, grr Najbardziej lubię Dom Nocy /nie mogę doczekać się już chyba 9 części : Przeznaczonej Lubię nawet Zmierzch, ale Meyer trochę wyolbrzymiła niektóre sprawy Chciałabym przeczytać Drakulę, ale trochę się boję Ale przeczytałam "Oryginalny Pamiętnik Wampira" napisany przez Vlada
Dobra, kończę, może będę wieczorkiem ale nauka wzywa A na koniec fotę z Naruto dam! Pa pa!
 

 
Hej! Dzisiaj niedziela, święty dzień Aż się nie chce wstawać No ale ja już na nogach. Zaraz będę oglądała Pingwiny z Madagaskaru Uwielbiam Juliana Co macie dzisiaj w planach? Ja chce skończyć czytać Pamiętniki Wampirów i muszę się uczyć do sprawdzianu, niee!!! Wredni nauczyciele Nienawidzę ich! Dobra bez bulwersu Idę oglądać, pa!
A jeszcze jedno : Zmiana avatara! Postanowiłam wybrać to:
 

 
Oł jeee! Tak! Dzisiaj podwójny Król Lew Raz o 11 i drugi teraz o 18.15. Po prostu kocham ten film! <333 A jak wam mija sobotka? Aż się nie chce iść w pon. do zkoły. Ale jeszcze kilka tygodni i wakacje!
 

 
Gniew chojiego
 

 
Dam teraz 5 fotek z moimi ulubionymi parami z Naruto:
-Sasuke i Sakura
-Naruto i Hinata
-Shikamaru i Temari
-Ino i Sai
-Tenten i Neji
Oni do siebie pasują!
  • awatar Isa.: @Pyśka.♥;d ;*: ja oglądam Naruto Shppuden na wrzucie, zachęcam do oglądania ;) dziękuję za koma :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przemiana Sakury z Naruto do Naruto Shippuden. Jak wam się podoba?
 

 
Hej, co tam? U mnie spoko. Szkoła, czyli zwykła codzienność. Nudam. Jak się podoba opowiadanie?
 

 
Rozdział drugi
"Twoje rzępolenie nic ci nie da w życiu!" "Będziesz grać na dworcu na tej przeklętej gitarze! Dlaczego na dworcu?! Bo tam w końcu trafisz!!!" "Za swoją grę nie dostaniesz złamanego grosza" "Twoja muzyka jest równie tępa jak ty!"
Tak, takie teksty wysłuchuję od ojca, kiedy biorę do ręki ukochany instrument. Uważa, że nic nie zdziałam jak muzyk i tylko ciężka praca da mi satysfakcję. Ale ja go nie słucham Słucham siebie i swojej muzyki. Ona daję mi wolność i szczęście, którego do tej pory nie doznałem.Oczywiście, jako dzieciak cieszyłem się z każdej rzeczy. Nawet ojciec był ze mnie wtedy zadowolony. Obmyślał plany na moją przyszłość. Miał nadzieję, że przejmę po nim firmę, która produkuję samochody. Jednak tatusiek przeliczył się. Moje marzenia pobiegły w inną stronę, w stronę muzyki. A kiedy ojciec się dowiedział o moich planach...Myślałem, że się na mnie rzuci. A matka tylko stała i patrzyła się. Ile miałem wtedy lat? 12, 13? A potem czas buntu. Zamknięcie w sobie itd. Przeszedłem przez cały okres, a ojciec wiele razy próbował mnie zmienić. Nawet na gitarze pozwalał grać, tylko abym przejął interesy. Ale mnie to nie interesuję! Jesteśmy tacy różni, a jednak łączą nas te same geny. Wolę jednak o tym nie myśleć. Chciałbym się komuś wyżalić, ale nie mam żadnego przyjaciela. Tak to dziwne. Skoro mam najlepsze ciuchy w szkole, mnóstwo kasy i gram na gitarze powinienem mieć mnóstwo znajomych. Jednak nie lubię tłumu. Przez kilka klas musiałem się męczyć, bo każdy chciał być blisko mnie. I to właśnie przez tę całą kasę. Skoro bogaty, to i pewnie imprezowicz, też tak mówiono o mnie. Owszem, lubię wyjść na miasto lub na koncert, ale ciągłe balangi by mnie zmęczyły. Wolałbym posiedzieć w domu, pograć na gitarze lub poczytać jakąś dobrą lekturę. Takie zachowanie doprowadziło, że jestem samotnikiem. I jedyne o czym marzę, to mieć prawdziwego przyjaciela. Takiego, dla którego nie liczy się pełny portfel i popularność. Musi mnie polubić taki jakim jestem, a nie jakim mnie piszą. Dobra, koniec rozmyśleń. Muszę wyjść z domu, nabrać powietrza. Wziąłem swoją czarną kurtkę skórzaną i wyszedłem z domu. Nawet nie powiedziałem "do widzenia". Przecież nikogo nie ma w domu. Idę przez miasto, do mojej ulubionej kawiarni w centrum. Zawsze tam chodzę po kłótni z rodzicami. Dotarłem, nareszcie. Oprócz mnie było jeszcze kilka osób, w tym trzyosobowa grupka przy oknie. Nie zwracałem na nią uwagi, dopóki nie usłyszałem jej śmiechu...

Trochę może być nudne, ale nie umiem pisać jako Sasuke. Komentować!
 

 
Rozdział pierwszy.
Znowu się upiła. Ledwie co przyszłam ze szkoły, a ona już uwalona. Nie powiedziała nic, nawet nie uderzyła na powitanie. Tak, uderzyła. Większość matek wita swoje dziecko pocałunkiem lub uściskiem, a ona mnie biję. Czasami tak bardzo, że na drugi dzień mam siną twarz. Staram się wtedy zamaskować ślad i używam podkładu. Na rękach i nogach jest łatwiej. Wystarczy bluza z długim rękawem i rurki. Kibię i Tayuyi to przeszkadza, ale ja się przyzwyczaiłam. Dobrze, że przynajmniej mam tę dwójkę. Są dla mnie jak brat i siostra. Kiba prawie codziennie mnie odwiedza, chyba że ma nocną zmianę. Tayuya rzadziej, ale w wolnych chwila jest przy mnie. No cóż, to gwiazda. Jej piosenki są dobre a muzyka też odpowiednio dobrana. Niektóre puszczają w radiu. Sama czasami pomagam jej w pisaniu, np. wymyślić rym lub fajny tytuł. Jedną piosenkę poświęciła mi. Nazywa się "This is my mother". Opowiada historię dziewczyny, która ma ciężkie życie z uzależnioną od alkoholu mamą. W końcu policja dowiaduję się o przemocy w rodzinie i dziewczyna jest już bezpieczna. Zawsze jak ją puszczają w radiu, Tayuya mówi, że niedługo też taka będę. Wolna i bezpieczna od okrucieństwa i bicia. Nie wrócę do brudnego domu, gdzie cuchnie wódką i whisky. Nie będę się już bała, że moja rodzicielka coś sobie zrobi. Tak, boję się o nią. Chociaż wyrządziła mi tyle szkód i doznała upokorzeń, kiedy musiała z toną podkładu chodzić do szkoły i pokazywać się ludziom. Nienawidziłam spojrzeń rzucających przez uczniów. Nienawidziłam szkoły. Nie było tak moich przyjaciół, którzy prowadzili swoje osobiste życie, o wiele ciekawsze od mojego. I bardziej szczęśliwsze,. Tayuya wbija się na szczyt sławy swoją muzyką, a Kiba za kilka miesięcy rozpoczyna studia medyczne. Ich życie zacznie się rozkręcać, aż w końcu opuszczą mnie i wyjadą. Wyjadą na zawsze. Poznają nowych ludzi, i pomału zapomną o mnie. Nie! Nie mogę o tym myśleć. Im więcej takich myśli to coraz mi gorzej. Teraz mam jakie-takie życie, raz gorzej raz lepiej. W tym momencie jest gorzej. Matka śpi na kanapie, a ja stoję nad nią i patrzę. Mam ochotę płakać ale nie płaczę. Tyle przez nią przepłakałam, że chyba już wyczerpałam wszystkie swoje łzy. Jestem silna. A może tylko udaję. W końcu nikt nie rodzi się prawdziwym twardzielem, który wszystko ma w dupie, nawet matkę-alkoholiczkę. Tayuya zawsze mi powtarza, aby starać się walczyć o swoją własność, nigdy się nie poddawać i dbać o swój honor. Kiba twierdzi, że nie można pozwalać na traktowanie siebie jak słabeusza, ale też nie można stawać się jak głaz. Nie wiem, kogo mam słuchać. Wolę być sobą. Dlatego postępuję, jak prawdziwa Sakura Haruno. Nie staram się nikogo naśladować, mam własny styl. Pamiętam, jak Tayuya zobaczyła mój pokój przed przemeblowaniem. Na widok szafy, a raczej jej zawartości, myślałam, że zemdleję. Od razu wzięła mnie na duże zakupy. Teraz mam całą szafę wypełnioną ubraniami w moim stylu. Kilka skórzanych kurtek, spodnie z dziurami i bez, bluzy z kapturem, kilka sukienek w gotyckim stylu, bluzeczki na ramiączkach i bez, z rękawem, jakieś luźne koszule, rurki, dresy sportowe i eleganckie sukienki, które nakładam może raz na rok. Meble też niczego sobie. Na miejscu małego polowego łóżka, stoliczka i nędznej szafy stoi teraz duże łóżko dla dwóch osób, szafa, która pomieści mnie i moich przyjaciół, niewielki biureczko, biblioteczka, lustro w pozłacanej ramie i fotel na biegunach. Wszystko oczywiście na koszt Tayuyi. Próbowała mi nawet wcisnąć wieże muzyczną i laptopa, a nawet mini telewizor, ale każdy ma jakieś granicę. Tayuyi to nie przeszkadza, sama mówiła, że nie ma co robić z forsą za występy. Radziłam jej aby przeznaczyła na jakieś zbiórki, akcje charatetywne itd. Jednak ona nie jest takim typem, co pomaga biednym. Nie potrafi okazać współczucia, chyba że tylko mi. Uważam, że to naganne, ale nic nie mówię. Tayuya ma taki charakter i nie można go zmienić. Co innego Kiba. On uwielbia pomagać. Jest na stażu w szpitalu i świetnie sobie radzi. Będzie wspaniałym lekarzem. Ja nie wiem kim chce być. Jak byłam dzieckiem marzyłam, żeby zostać malarką, potem lekarką, a przez rok marzyłam o karierze aktorskiej. Teraz nie wiem. Na razie chce aby to pikło z mamą się skończyło. Chcę być szczęśliwa. Ale teraz taka nie jestem. Stałam jeszcze przed chwilą nad matką. Zanim stoczyła się na dno, była naprawdę atrakcyjną kobietą. Faceci za nią szalali, ale to przez nich taka teraz jest. Zwykłe wyjście na piwo z kolegą zmieniło się w przesiadywanie w pubie z bandą meneli. Długie, blond włosy mamy zawsze się lśniły i pachniały miodem i orzechami. Śliczne brązowe oczy miały blask, a uśmiech prawie nigdy nie schodził jej z twarzy. Taką ją właśnie pamiętam. Teraz jest jak jakiś obcy mi człowiek. Ale wiem kim jest. Jest alkoholiczką, która z każdym dniem stacza się jeszcze bardziej i nawet nie próbuję walczyć. I tak każda próba skończyłaby się klęską. Głód byłby silniejszy od jej woli. Czy ona w ogóle ma jeszcze wolną wolę? Gdyby miała, przestałaby pić. Znowu wróciłaby ta sama uśmiechnięta Tsunade, moja mama. Teraz jednak daleko jej od powrotu. Lśniące włosy przetłuściły się i straciły połysk. Oczy, które miały ogniki w oczach, są przekrwione i zasunięte mgłą alkoholu. A uśmiech? Pojawia się tylko kiedy jest pijana. I to nie ten szczęśliwy, radosny, ale pijacki i głupiutki. i tak go rzadko widuję, samą matkę też. Unikam jej, nie ona mnie. Po prostu nie mogę znieść bólu, gdy patrzę na nią. Kłuję mnie w sercu, podczas patrzenia na jej umoczoną mordę. Wiem, że źle jest mówić o swojej najbliższej rodzinie, ale jaka mi ona bliska? Ba, czuję że coraz bardziej się od siebie oddalamy. Żyjemy w innych światach. Jej kręci się wokół alkoholu, a moje jest sto razy bardziej inne. Eh, no dobrze. Koniec użalania się nad sobą. Nie jestem jakimś dzieckiem. Mam 17 lat i niedługo będę zdawać egzaminy. Czas trzeba poświęcić na naukę. Jestem właśnie w swoim pokoju i zaraz idę na spotkanie z Kibą i Tayuyą. Patrzę w lustro. Widzę w nim dojrzał dziewczynę o lśniących, zielony oczach. Kibie bardzo podobają się moje oczy. Na piętnaste urodziny dostałam od niego komplet srebrnej biżuterii z zielonym oczkiem. Naszyjnik, bransoletka, kolczyki. Jest przepiękny. Zakładam go do mojej szaro-zielonej sukienki. Jest na cienkich ramiączkach, przed kolana. Prawie nigdy nie chodzę w niej. Nie ma okazji. Ale trudno. Sadzę, że kiedyś ją jeszcze nałożę. Teraz mam na sobie żółtą, skórzaną kurteczkę, prezent imieninowy od Tayuyi. Pod nią czarną koszulkę, czarne krótkie spodenki, a na nogach jeszcze fioletowe rajstopy i glany. Włosy, jak zwykle, spięłam klamerką w luźnego koczka, a grzywkę na lewy bok twarzy i kilka luźnych kosmyków. Nie malowałam się. W ogóle się nie maluję, chyba że mam siniaki. Nie muszę mówić, jak je dostałam. Rzęsy gęste, które wszyscy biorą za sztuczne. Usta też pełne, błyszczą naturalnie, bez żadnego błyszczyka, balsamu, szminki. W uszy włożyłam kolczyki-wkrętki z granatowym oczkiem, które rzuca fioletowe błyski. I już. Nawet nieźle, ale nie lubię się zbytnio stroić. Chyba, że na specjalne okazję. Do szkoły nakładam jakąś koszulkę, bluzę, spodnie i glany. Jeszcze raz spojrzałam w lustro i uśmiechnęłam się. Naprawdę ładnie...Boże, mi już coś odwala. Raz się użalam, potem patrzę w lustro i zachwycam się sobą. Nie chcę być próżna, to zła cecha. Dobra, idę. Wzięłam jeszcze moją torebkę, w czarno-białą kratkę z fioletowymi uchami. Mam w niej wszystko, co potrzebne: Ipoda, gumy do żucia, notesik, portfel i chusteczki. Zeszłam na dół po starych schodach. Spojrzałam jeszcze raz na śpiącą matkę. Leżała na wersalce i spała. Przynajmniej tam, w krainie snów, była szczęśliwa. Chociaż nie zdziwiłabym się gdyby śniła o wódce...

Podoba się? Nie? Trudno. Mam nadzieję, że ktoś przeczyta
 

 
O to logo mojego opowiadanka. Mam nadzieję, ze się spodoba
 

 
Tak jak powiedziałam, napiszę to opowiadanie mimo obelg, które może będą w komach. Zwisa mi to
----------------------------------------------------
Sakura Haruno mieszka z matką alkoholiczką. Wychowała się bez ojca. Czasami jest bita przez nią. Często nie ma co jeść, bo matka przepłaca wszystko w kasynie. Musiała kraść przez kilka lat, póki nie została złapana. Trafiła pod dozór kuratora. Zawsze samotna, ma tylko dwóch przyjaciół Tayuyę i Kibę. Lubi słuchać ostrej muzyki. Ubiera się na czarno. Ma długie różowe włosy i zielone oczy. Chodzi do szkolnego psychologa, tylko tam czuję się bezpiecznie. Niespodziewanie zakochuję się w młodym buntowniku.


Sasuke Uchia jest synem dużo zarabiających rodziców, dla których ważne są tylko pieniądzę i życie w luksusie. W wieku 13 lat zbuntował się. Kochę grę na gitarze i chodzi na dodatkowę lekcje, co powoduję irytację jego ojca, Orochimaru. Lubi pisać teksty, czytać książki i grać w koszykówkę. Nie lubi tłumu. W szkole nie ma żadnego przyjaciela. Zakochuję się w Sakurze.


Tayuya ma 18 lat i jest wchodzącą raperką. Traktuję Sakurę jak siostrę i często pozwala jej u siebie przebywać. Chce aby Sakura z nią mieszkała, bo jest już pełnoletnia, ale przyjaciółka odmawia. Ma wybuchowy charakter. Kiedy się złości, uczucia przelewa na papier i tworzy świetne kawałki. Uwielbia imprezy. Poszukuję swojego ideału, którym okazuję się Kiba.


Kiba Inuzuka jest drugim przyjacielem Sakury. Kocha różowowłosą i ma nadzieję, że ona odwzajemni jego uczucia. Traktuję ją jak siostrę i chce aby była szczęśliwa. Jest wrażliwy, często ulega emocjom. Nie wie, ze Tayuya się w nim kocha.


----------------------------------------------------
I jak? Z pewnością nie będzie chciało wam się pisać, ale trudno. Robię to dla siebie i jeśli już chcecie skomentować, to proszę szczere odpowiedzi
 

 
Dooobra, napisałam że czekam na odp. co do mojego pomysłu opowiadania. Trudno. I tak je napiszę I choćbyście pisali mi największe obelgi to ja będę to miała głęboko w DUPIE!!! I będę pisać dopóki nie skończ, ha! Wkręciło mnie to i zamierzam skończyć. A historia jest bardzo romantyczna...
 

 
Co wy na to, aby napisać własne opowiadanie na temat SasuSaku? Chce uzyskać chociaż kilka odpowiedzi. Proszę!!!
 

 
Hej, ludzie. Właśnie teraz czuję pełnie życia. Chciałabym mieć tak codziennie. Laptop, telewizja, kanapa, pusty dom a obok mnie dwa frugo. Każdy by tak chciał, a przynajmniej ja Właśnie się dowiedziałam, że w sobotę będzie lecieć Król Lew 2 !!! Kocham ten film, jak i pierwszą część, ale w trzeciej nie ma nic ciekawego. Taa teraz uważacie, że jestem dziecinna, ale każdy ma jakąś słabość
A co robię? To co napisałam na początku : siedzę na kompie, oglądam Tv i oiję frugo <3 Czarne i czerwone, moje best A jakie jest wasze ulubione frugo? Oprócz tego to jeszcze zielone, pomarańczowe i żółte (piłam je tylko raz ale jest niezłe).
Białe i różowe to porażka Nie chce kogoś urazić ale jestem cholernie szczera . I właśnie wróciłam ze szkoły. Dzień nudny, zwykła codzienność i brechty z kumpelami. Ledwie co wróciliśmy i już nam zadają pracę dom. Porażka, ale to zadanie nauczycieli. Dobra, na razie koniec, potem coś napiszę. Teraz będę się relaksowała, heh
  • awatar Isa.: @sloppy: wiem :D
  • awatar sloppy: czerwone najlepsze :D ale żółte też dobre. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć, wszystkim użytkownikom pingera. Jestem Iza, ale może być też Izka lub Izuś Jestem tutaj, bo...Hmm, bo lubię pisać, ale pamiętnik to co innego niż blog, a dla mnie pamiętniki są idiotyczne. Jednak bloga może przeczytać każdy, chyba ze kliknę dostęp i wybiorę dla znajomych lub prywatny Ale może taka nie będę
A, napiszę coś o sobie. No, mam na imię Iza. Wiek to privative, chyba, że ktoś zaufany zapyta ale tylko przez wiadomość. No, co tam jeszcze. Tak jak mówiłam (a raczej pisałam, hi hi) lubię pisać. I rysować, czytać, słuchać muzyki i oglądać TV. No i siedzieć na kompie heh Tak, to ja.
KOCHAM NARUTO! Piszę to dużymi literami, bo muszę to powiedzieć tu przynajmniej na blogu. Nikt o tym nie wie, w realu, więc ciii! Heh, odwala mi Kocham wszystkie postacie, a najbardziej Sakurę i Sasuke. Taak, kocham Saska i Sakurcie, i uwielbiam czytać o nich blogi i oglądać zdjęcia. Oczywiście nie mam TV Tokio ale od czego jest wrzuta Więc tam sobie je oglądam
Moje ulubione kapely to : My Chemical Romance, 3o Second to Mars, Green Day, Skillet, Indica, Panic! At the disco itd. Duuużo ich jest A na koniec dam zdjęcie mojego ulubieńca z NAruto (i to nie jest Sasek ani Sakurka)